Od ponad roku czasu zawrócił mi głowie pewien mężczyzna, nie znam go w ogóle. Jest o 8 lat starszy (lubię starszych) pracuje jako kościelny, ale jest normalnym facetem to tylko jego praca tak to jest jak każdy chodzi na piwo spotykał się z kobietami itp. No to kiedyś musiałam iśc po coś do zakrystii on tam był zagadał podał rękę powiedział jak ma na imię tak patrzył w oczy i ślicznie sie uśmiechał pożartował troszkę i poszłam. Widuje go bardzo często na mieście jak autem jedzie zawsze pomacha zaczęłam chodzic częściej do kościoła to jak go widzę to uśmiechnie się i powie czesc ciągle o nim myślę nie wiem co mam robic. Strasznie dziecinne nie myślałam ze mnie takie coś spotka
Stan cywilny ;): Zajęty :)
Wiek: 16 Dołączył: 29 Gru 2009 Posty: 62 Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2010-01-04, 20:24
Wcale nie dziecinne.. Jak sama wiesz - Miłość chadza swoimi ścieżkami Zagadaj do niego, zaproś go na spacerek po parku, może na kawę... Najpierw się zaprzyjaźnijcie, zobacz, czy się dogadujecie Potem zobaczysz. Jeżeli on będzie odwzajemniał uczucie, wszystko samo sie potoczy ^^
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum