Forum miłosne - In-Love.Pl
Witam na Forum Miłosnym :) Zachęcam wszystkich nowo przybyłych do rejestracji oraz do pisania :) Życzę miłego korzystania z forum
   Regulamin   
     FAQ      Szukaj      Użytkownicy      Grupy      Portal      Wierszyki      Album      Statystyki  
· Zaloguj · Rejestracja ·


Poprzedni temat «» Następny temat
problem z alkoholem i narkotykami.
Autor Wiadomość
+Mrow 
Haba baba?



Stan cywilny ;): mam chłopaka
Wiek: 16
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 774
Skąd: tajemnica. :)
Wysłany: 2009-08-09, 19:24   problem z alkoholem i narkotykami.

Mam problem z 2 starszymi braćmi. Jeden jest alkoholkiem (ma 17 lat) a drugi narkomanem (19 lat). Moja mama jest na prochach uspokajających, a tata pracoholikiem został, bo... sama nie wiem czemu.
A. (17 letni) od 2 lat pije. Dzień w dzień jest pijany - nasiliło się to teraz, w wakacje. Wczoraj nie wrócił nawet na noc do domu.
W. (19 letni) nie ćpa od 6 miesięcy.. od kiedy znów jest ze swoją dziewczyną - która jest starsza, i pomogła mu z tego wyjść. Ale i tak często jest zbyt agresywny... nie tylko dla mnie ale i dla mamy...
Ciągle w domu są awantury, A. wyzywa W. od ćpunów, a W. A. od alkoholików. Raz, to A prawie mnie okaleczył (za pomocą noża) - gdyby nie W. który mnie przed nim obronił, chociaż W. też nie raz mnie walnął. Traktują mnie jak sprzątaczke, mam robić co mi karzą, bo oni są starsi, i mogą robić co chcą...
Ostatnio, poszła na mnie niezła opinia - że jestem taka sama jak oni - a to jest oczywiście nie prawda. Ja brzydze się alkoholu i narkotyków - co się dziwić po takim domu...
Moja mama znowu dzisiaj cały dzień płakała, a mój tata... poszedł pracować - zawsze tak robi, kiedy nie chcę mieć nic wspólnego z chłopakami, więc zostaje z nimi sam na sam, co nie jest miłym przeżyciem.
Nie wiem co robić. Ile to nocy przepłakałam, bo oni do domu nie wrócili. Obaj olali szkołe, A niby chcę się dalej uczyć - nie zdał do 2 liceum - ale wątpie, żeby mu się udało...
Nie wiem, dlaczego tu to pisze. Może dlatego, że nikt nie rozumie tego, co czuje? W sumie, tylko 4 osoby wiedzą o mojej sytuacji z braćmi... aczkolwiek, oni nie potrafią mi pomóc. Mówią, nie przejmuj się, ale jak mam się nie przejmować, skoro to moi bracia?
Może pisze to, dlatego, że nie mam siły już ukrywać, że mój dom jest cudowny? Możliwe. Ale to co tu napisałam, to tylko namiastka tego, co się dzieje w moim domu...

czy ktoś też ma takie problemy w domu? Może byłby mi w stanie pomóc, bo ja sobie przestaje dać rade... coraz częściej boje się A i W, i wiem, że oni są zdolni nawet mnie uderzyć - co nie raz już zrobili... :( ;(
_________________
W milczeniu zbladły nam twarze.
Moje usta jego ust wciąż głodne, pocałunki moje słodkie i głębokie jak śmierć.
Oczy twe ciche są jeszcze, kiedy mnie bierzesz w ramiona...
 
     
~eR 
...:::eR:::...



Stan cywilny ;): Chyba mnie zaćmiło ;)
Dołączył: 19 Mar 2009
Posty: 766
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2009-08-09, 20:06   

Mrow napisał/a:
Nie wiem, dlaczego tu to pisze.

Bo cierpisz i tęsknisz do normalności, do kogoś kto pocieszy - dobrze że do nas trafiłaś bo u nas znajdziesz to wszystko :)

Musisz być silna. Ja wiem, że trudno jest wytrzymać z takimi "ziółkami" i rodzicami którzy mają wszystko gdzieś, że trzeba robić wszystko samemu ale.. trzeba być właśnie silnym. Może spośród tych 4 osób jest ktoś kto może chociaż w niewielkim stopniu Ci pomóc, wyręczyć Cię, komu możesz się żalić dzień w dzień i ten ktoś Cię nie oleje i z zapałem pomoże, pocieszy itp.?
_________________
- To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata.
- Na litość boską, królowo - zachrypiał Mistrz
- Czy ośmieliłbym się nalać damie wódki?
To czysty spirytus! - "Mistrz i Małgorzata" M.Bułhakow
 
     
+Mrow 
Haba baba?



Stan cywilny ;): mam chłopaka
Wiek: 16
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 774
Skąd: tajemnica. :)
Wysłany: 2009-08-09, 20:12   

eR napisał/a:
Może spośród tych 4 osób jest ktoś kto może chociaż w niewielkim stopniu Ci pomóc, wyręczyć Cię, komu możesz się żalić dzień w dzień i ten ktoś Cię nie oleje i z zapałem pomoże, pocieszy itp.?

Te 4 osoby, ostatnio mnie... hm, mają gdzieś.
Mój były o tym wie; mój ukochany, który mnie... bardzo skrzywdził; moja najlepsza przyjaciółka, z którą ostatnio gadałam... 3 tygodnie temu; i kumpela, z którą znam się od urodzenia, ale ona nie za bardzo mnie wspiera... :(

wiem, i staram się być silna. :?
_________________
W milczeniu zbladły nam twarze.
Moje usta jego ust wciąż głodne, pocałunki moje słodkie i głębokie jak śmierć.
Oczy twe ciche są jeszcze, kiedy mnie bierzesz w ramiona...
 
     
NoName 



Stan cywilny ;): zakochany...nieszczęśliwie:(
Wiek: 17
Dołączył: 14 Cze 2009
Posty: 22
Skąd: z zagłębia nudy
Wysłany: 2009-08-09, 20:18   

hmmm tak szczerze to nie wiem co ci powiedzieć...

mam koleżanke która ma problem z ojcem bo właśnie ją bije ale mieszka daleko ode mnie, bo gdyby bliżej to na prawde wziąbym bejsbola i sie do niego wybrał. od razu mówie że nie jestem łysym dresem i nawet tego bejsbola nie mam ale nie rozumiem takich ludzi którzy krzywdzą innych dla własnej potrzeby zaspokojenia samego siebie. tylko że ona ma chociaż chłopaka który ją wspiera i zawsze może na niego liczyć tak więc na prawde nie wiem co moge Ci poradzić poza TRZYMAJ SIĘ ;(
 
     
+Mrow 
Haba baba?



Stan cywilny ;): mam chłopaka
Wiek: 16
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 774
Skąd: tajemnica. :)
Wysłany: 2009-08-09, 20:24   

Był taki chłopak, który... mnie wspierał i bronił. Ale cóż.. ja się zakochałam w nim, on mnie wykiwał.. więc już całkiem zostałam sama..

dzięki, naprawdę. Postaram się.. :(
_________________
W milczeniu zbladły nam twarze.
Moje usta jego ust wciąż głodne, pocałunki moje słodkie i głębokie jak śmierć.
Oczy twe ciche są jeszcze, kiedy mnie bierzesz w ramiona...
 
     
+aG. 
perwerrs.



Stan cywilny ;): zakochana.
Wiek: 17
Dołączyła: 15 Mar 2009
Posty: 919
Skąd: kraina deszczu.
Wysłany: 2009-08-09, 20:27   

o ćpaniu coś wiem. Miałam i mam z tym dużą styczność. Wg. mnie zjaranie blunta to nic złego - sposób na wyciszenie. Mój brat zaczął od palenia w wieku 16 lat. Później było tragicznie. zaczął wciągać fete i koks, jeść grzyby. Irytowało mnie to i denerwowało. W końcu moi rodzice się dowiedzieli (nie ode mnie) i trochę się ograną. Teraz tylko pali.


a co do Twojego tematu - to chyba wina Twoich rodziców. Bo jeśli by chcieli to zmienić to zrobiliby to. Sama widzisz, że Twój tata ucieka od problemu - pracuje. Tak nie może być. Może Twoi bracia chcą, żeby Twoi rodzice poświęcali im więcej uwagi?
A jeśli nie chodzi o to to nie wiem w czym tkwi problem. Może robią to dla szpanu? Próbowałaś z nimi o tym rozmawiać? Porozmawiaj też z rodzicami. Razem będzie Wam łatwiej to zwalczyć. Może jakaś terapia odwykowa/antynarkotykowa? to chyba jedyne rozwiązanie.
_________________
When i get older, i will be stronger.
 
     
~eR 
...:::eR:::...



Stan cywilny ;): Chyba mnie zaćmiło ;)
Dołączył: 19 Mar 2009
Posty: 766
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2009-08-09, 20:29   

Gdybyś mieszkała bliżej to bym wpadł i na cały dzień do wesołego miasteczka CIę zabrał ale nie mogę.. Babiszko trzymoj się! My so z Tobą!:)
_________________
- To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata.
- Na litość boską, królowo - zachrypiał Mistrz
- Czy ośmieliłbym się nalać damie wódki?
To czysty spirytus! - "Mistrz i Małgorzata" M.Bułhakow
 
     
+Mrow 
Haba baba?



Stan cywilny ;): mam chłopaka
Wiek: 16
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 774
Skąd: tajemnica. :)
Wysłany: 2009-08-09, 20:31   

W tym jest problem, że moja mama zrobiła wszystko. Tata nie raz z nimi rozmawiał - W. przestał, ze względu na swoją dziewczyne. Ale i tak jest dość agresywny - z powodu braku narkotyku, którego domaga się jego ciało.
A. robi to... sama nie wiem. On ma najwięcej uwagi z całej naszej trójki. Zawsze było 'A. tamto, A. zrobił i tamto, i to'. Zawsze najlepszego z niego robili. Ale to chyba przez znajomych, bo mieszkaliśmy na osiedlu, którego opinia nie jest zbyt dobra - wszyscy piją, ćpają, i w ogóle. ;x
_________________
W milczeniu zbladły nam twarze.
Moje usta jego ust wciąż głodne, pocałunki moje słodkie i głębokie jak śmierć.
Oczy twe ciche są jeszcze, kiedy mnie bierzesz w ramiona...
 
     
~eR 
...:::eR:::...



Stan cywilny ;): Chyba mnie zaćmiło ;)
Dołączył: 19 Mar 2009
Posty: 766
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2009-08-09, 20:35   

A była stosowana "terapia wstrząsowo-odstawnicza"? Polega to na BARDZO PORZĄDNYM opierniczeniu delikwenta i pozostawieniu go samemu sobie ze wskazaniem aby mu nic nie pożyczać i nie pomagać? W moich stronach taka "terapia" działa bo jak pójdzie fama, że koleś ma problem i jest niepewny to dosłownie wszyscy się odwracają od niego do momentu, kiedy zaczyna w końcu "dostrzegać co się dzieje".
_________________
- To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata.
- Na litość boską, królowo - zachrypiał Mistrz
- Czy ośmieliłbym się nalać damie wódki?
To czysty spirytus! - "Mistrz i Małgorzata" M.Bułhakow
 
     
+aG. 
perwerrs.



Stan cywilny ;): zakochana.
Wiek: 17
Dołączyła: 15 Mar 2009
Posty: 919
Skąd: kraina deszczu.
Wysłany: 2009-08-09, 20:39   

taki "urok" osiedla. Na moim jest to samo. Ja już przywykłam. Wierzę, że temu, który przestał ćpać dla dziewczyny uda się to całkiem rzucić. On ma kochającą dziewczynę, która mu w tym pomoże. Jeszcze jakiś czas będzie agresywny. Tak jest po odstawieniu, jego ciało musi się odzwyczaić od narkotyków i zacząć normalnie funkcjonować.
_________________
When i get older, i will be stronger.
 
     
+Mrow 
Haba baba?



Stan cywilny ;): mam chłopaka
Wiek: 16
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 774
Skąd: tajemnica. :)
Wysłany: 2009-08-09, 20:39   

Już była robiona, i to pare razy ;/. Ale tutaj, właśnie żaden jego kolega się nie odwróci od niego bo on jest sławny w Zst. - tu gdzie mieszkam. :/

Wiem, i mam nadzieje, że uda mu się zwalczyć ten problem. Dziewczyne ma naprawdę kochaną. I nie dziwie się, że tak ją kocha.
_________________
W milczeniu zbladły nam twarze.
Moje usta jego ust wciąż głodne, pocałunki moje słodkie i głębokie jak śmierć.
Oczy twe ciche są jeszcze, kiedy mnie bierzesz w ramiona...
 
     
~eR 
...:::eR:::...



Stan cywilny ;): Chyba mnie zaćmiło ;)
Dołączył: 19 Mar 2009
Posty: 766
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2009-08-09, 20:42   

NO dobrze kolega się nie odwróci ale z czasem i on będzie miał dość i Twój brat się u niego zadłuży więc i on się kiedyś odwróci - podejrzewam ze bardzo szybko..
_________________
- To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata.
- Na litość boską, królowo - zachrypiał Mistrz
- Czy ośmieliłbym się nalać damie wódki?
To czysty spirytus! - "Mistrz i Małgorzata" M.Bułhakow
 
     
+Mrow 
Haba baba?



Stan cywilny ;): mam chłopaka
Wiek: 16
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 774
Skąd: tajemnica. :)
Wysłany: 2009-08-09, 20:45   

wiem i mam nadzieje, że to szybko się stanie. :/
_________________
W milczeniu zbladły nam twarze.
Moje usta jego ust wciąż głodne, pocałunki moje słodkie i głębokie jak śmierć.
Oczy twe ciche są jeszcze, kiedy mnie bierzesz w ramiona...
 
     
Katarzyna 
Kate



Stan cywilny ;): Serce zajęte
Wiek: 28
Dołączyła: 25 Sty 2010
Posty: 77
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2010-02-04, 00:40   

Coś nas łączy... Mam Tatę który jest po prostu kochany i stara się żeby wszystko miało ręce i nogi. Brata (22l.) Rafała jest mądrym mężczyzną ma poukładane w głowie no i starszego brata Mariusza (35l.), dużo pije alkoholu.Kiedyś jak był dzieckiem to zachorował na zapalenie opon mózgowych i przykro, ale coś ma w głowie pokręcone, a jak wypije to jest szał...zdemolował nam mieszkanie doszczętnie razem ze zbitymi szybami,wszystkimi jakie mieliśmy.Na tatę rzucał się z nożem, nie raz nie dwa. Tata próbował z nim walczyć,ale taka psychika połączona z alkoholem...daje nieograniczoną siłę fizyczną.Mój młodszy brat też próbował temu zaradzić, nie dał rady nie wiem dlaczego.Ja kiedyś mu to wszystko tłumaczyłam,że krzywdzi nas wszystkich,prosiłam jak wytrzezwiał żeby się opamiętał...tłumaczył wtedy, że nic z tego nie pamięta co się działo.Kiedyś Go uderzyłam butelką od piwa w głowę...i uciekłam.Chociaż mnie nigdy nie uderzył. W trakcie tej całej sprawy zakochał się ze wzajemnością. Gosia cudowna kobieta, od trzech lat mieszkają razem na podwórku obok.Gosia ma z Nim też przeboje, nie raz już do nas przyszła z płaczem. Prosiła o pomoc,ale co ja mogę...przecież my sami nie dawaliśmy sobie z nim rady.
Czekałam cierpliwie, aż będę miała święty spokój i udało się... Mam spokój w domu bo jak przyjdzie pijany to go nie wpuszczamy i odchodzi od drzwi na szczęście.Natomiast jak jest trzezwy to nawet idę w odwiedziny...i tak dobrze mi się z Nimi rozmawia, ale strach pozostał.Taka rzeczywistość.
Kiedyś mi powiedział:''Kasia ja mam ochotę kogoś zabić''...Boże tak Go kocham po tym wszystkim,bardzo. Tak się martwię o Niego żeby nie zrobił sobie krzywdy, ani nikomu innemu.Mojemu Tacie wbił kiedyś nóż w plecy na szczęście lekko.Raczej wybaczyliśmy Mu to wszystko ( spałam z nożem pod poduszką ),ale strach pozostał...i co będzie dalej?!
Co ja mogę Ci powiedzieć... wytrzymaj to po prostu.Nie daj się, broń się z całych sił. Jestem z Tobą.
_________________
"Kiedy krzyczysz, wszyscy cię słyszą. Kiedy szepczesz, tylko ci najbliżsi cię słyszą. Kiedy milczysz, słyszy cię twój najlepszy przyjaciel."

Linda Macfarlane

Kate
 
     
+Mrow 
Haba baba?



Stan cywilny ;): mam chłopaka
Wiek: 16
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 774
Skąd: tajemnica. :)
Wysłany: 2010-02-04, 08:49   

Dziękuje wszystkim za wsparcie i słowa otuchy. :blush:
A co do sprawy.. W. wrócił do ćpania, dziewczyna go zostawiła. A. pije trochę rzadziej, niż kiedyś. Może to ze względu na chorą matkę - bo ma guza..
Ale ogólnie jest lepiej. Jakoś wszystko powoli się układa.. może w końcu będzie lepiej, i już tamte chwilę nie wrócą..

Przykro mi, Katarzyna.. znam ten ból. :(

Cóż zrobić, to taka rzeczywistość..
_________________
W milczeniu zbladły nam twarze.
Moje usta jego ust wciąż głodne, pocałunki moje słodkie i głębokie jak śmierć.
Oczy twe ciche są jeszcze, kiedy mnie bierzesz w ramiona...
 
     
+aG. 
perwerrs.



Stan cywilny ;): zakochana.
Wiek: 17
Dołączyła: 15 Mar 2009
Posty: 919
Skąd: kraina deszczu.
Wysłany: 2010-02-04, 10:04   

Mój brat biegał.. okazało się, że ma podsłuch na wszystkich telefonach..
Policja przyszła z nakazem rewizji.. myślałam, że już zamkną mi brata za posiadanie..
Na szczęście kretyn nic nie miał akurat i poszli bez jakichkolwiek negatywnych dowodów na niego.
Po tym się już uspokoił, już niczego nie wciąga, czasem tylko blunta zapali, a co najważniejsze przestał już biegać.
Może jeśli Twoi bracia czegoś by się przestraszyli to uspokoiliby się chociaż trochę?
Lęk i niepewność mogą ich zmienić.
a co do alkoholu.. moi rodzice czasem nie mogą się powstrzymać :/ Krzywdzą całą rodzinę. Moja mama była trzeźwa, mój tata pijany zaczął się drzeć coś na całe gardło w środku nocy, zupełnie bez powodu.. (nie rozumiałam go za bardzo..). rozbił klosz, światło w całym domu padło, w ciemnościach próbowałam go uspokoić. Zaczął rzucać się do mojej mamy, to mój brat zaczął jej bronić, to wypchnął go za drzwi w samych bokserkach przy temp 0 stopni.. Już go nie chciał do domu wpuścić..
Później wzięłam ojca za mordę powiedziałam, że albo się ogarnie albo się wyprowadzę.. . Zaczął coś bełkotać, rzucać się.. później zamilkł.. Poszedł do innego pokoju, ja w tym czasie położyłam mamę spać.
Wrócił wielce skruszony, przepraszał :/ nie mogłam mu wybaczyć.. bo to było nie pierwszy raz;/ Nie rozmawiałam z nim z miesiąc..
Więc wiem, jak się czujesz.. wiem jak jesteś bezradna.. Chciałabym coś z tym zrobić, ale co? Nic nie mogę.. Czekam po prostu aż będę miała gdzie się wyprowadzić.. momentami nie mogę na jego twarz patrzeć :/ Życie w ciągłym stresie..
_________________
When i get older, i will be stronger.
 
     
+Mrow 
Haba baba?



Stan cywilny ;): mam chłopaka
Wiek: 16
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 774
Skąd: tajemnica. :)
Wysłany: 2010-02-04, 10:25   

aG., z ojcem też miałam takie wybryki.. :/
_________________
W milczeniu zbladły nam twarze.
Moje usta jego ust wciąż głodne, pocałunki moje słodkie i głębokie jak śmierć.
Oczy twe ciche są jeszcze, kiedy mnie bierzesz w ramiona...
 
     
Katarzyna 
Kate



Stan cywilny ;): Serce zajęte
Wiek: 28
Dołączyła: 25 Sty 2010
Posty: 77
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2010-02-04, 12:18   

No, ja tylko z bratem, ale jestem w szoku ile jeden człowiek potrafi spieprzyć. My z tatą równocześnie kiedyś płakaliśmy. Bo już nie było siły na to...Z mojego taty strony pierworodny syn, a z mojej i Rafała starszy brat który powinien świecić przykładem. Przykład mamy, ale na to żeby nigdy w życiu nie mieć powtórki z ''rozrywki''.
_________________
"Kiedy krzyczysz, wszyscy cię słyszą. Kiedy szepczesz, tylko ci najbliżsi cię słyszą. Kiedy milczysz, słyszy cię twój najlepszy przyjaciel."

Linda Macfarlane

Kate
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template InLove created by Freelancer
Protected by BOWI Group

forum miłosne,forum,forum ogolnotematyczne,sympatia,milość,porady miłosne,wiernosc,zdrada,zaufanie,kochać,kochanie,wierszyki,wiersze


Forum miłosne Forum dla Ciebie! Polskie Centrum Reklamy Wymiana linkami Miechów Kruszywa Nagrobki Katalog Stron Internetowych SEARCHMENOT.PL Zahia Okna to nasza specjalność Apartamenty Teneryfa


katalog stron internetowych
Strona wygenerowana w 1,14 sekundy. Zapytań do SQL: 11