Stan cywilny ;): Mam chłopaka
Dołączyła: 04 Mar 2010 Posty: 2 Skąd: Tarnów
Wysłany: 2010-03-04, 16:13 Problem w związku
Witam wszystkich forumowiczów..:)
Jestem nowa na tym portalu mam do was pytanie a raczej szukam pomocy i rowniez chcialabym jej udzielac..:)
Tak na poczatek to mam 18 lat zeby nie bylo ze pisze glupia "trzynastka" (nie obrazajac nikogo) i nie ma o tym pojecia:) przejde do sedna..
Jestem z facetem okolo 1,5 roku;) na poczatku bylo rewelacja.. tak do roku zadnych nie porozumien, sprzeczek.. oczywiscie pieknie jest na poczatku pozniej przychodzi prawdziwe zycie.. A teraz wlasnie coraz czesciej sa sprzeczki moze nie klutnie ale niedogodnosc miedzy nami i na dodatek chodzi tu o błahe sprawy.. zaczyna mnie to meczyc w takim sensie ze chce to zmienic jakos naprawic albo zapobiegac.. oczywiscie nasze sprzeczki nie sa typu ze tydzien sie nie odzywamy zazwyczaj trwa to chwile godzine max.. ale robi sie to troche meczace..
Jesli chodzi o mnie jestem uparta osoba i on jest twierdzenia ze o byle co sie wkurzam.. moze ma troche racji ale nie do konca.. a co do mojego uporu walcze z tym bo na pewno nie chce zeby to byl powod naszych niedomowien..
On tez jest uparty na swoj sposob tylko ze jesli on ma jakies zdanie na jakis temat albo cos powie to nie da mu sie tego wypersfadowac z glowy ani wplynac na jego zdanie w jakiejs kwestii..
Byla bym wdzieczna za wasza pomoc.. wasze zdanie.. co moglibyscie powiedziec na ten temat..;)
Myśle że Ty czasem powinnaś trochę odpuścić a on powinien tez dać dojść Ci do słowa...
Jezeli macie jakieś nieporozumienie spokojnie to wyjaśnicie...
Każdy ma swoje zdanie, to oczywiste..
Ale szukajcie kompromisów...
coś żeby w miare odpowiadało i Tobie i jemu...
wtedy bedzie sprawiedliwie...
Stan cywilny ;): mam dziewczyne
Wiek: 15 Dołączył: 19 Sty 2010 Posty: 117 Skąd: okolice Wrocławia
Wysłany: 2010-03-05, 16:54
Cytat:
Myśle że Ty czasem powinnaś trochę odpuścić a on powinien tez dać dojść Ci do słowa...
Jezeli macie jakieś nieporozumienie spokojnie to wyjaśnicie...
Każdy ma swoje zdanie, to oczywiste..
Ale szukajcie kompromisów...
coś żeby w miare odpowiadało i Tobie i jemu...
wtedy bedzie sprawiedliwie...
Zgadzam sie
dodam jeszcze ze mogłabys "olać" go przez jakis czas...dzień albo dwa... zebyście odpoczeli od siebie.
to moze pomóc
tęsknota zawsze pomaga
_________________ "Jeżeli ja nie zejdę do piekła, aby nieść pomoc, to któż inny tam pójdzie?"
Stan cywilny ;): Jestem zakochany :*
Dołączył: 16 Mar 2010 Posty: 10 Skąd: Nieważne ;P
Wysłany: 2010-03-17, 19:24
Musicie po prostu od siebie odpocząć,przestań się z nim spotykać jak będzie nalegał że chcę się z tobą spotkać to znaczy że coś do ciebie czuję.
Niech się chłopak postara o ciebie daj mu się jakoś wykazać (każdy chcę mieć to co jest nie osiągalne)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum