Stan cywilny ;): JUż zajęta^^
Wiek: 20 Dołączyła: 27 Wrz 2009 Posty: 28 Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2009-11-10, 11:07 Zagubiona....
witam wszystkich... Wiecie co mam pewien problem.. Ciężko coś trzymać w sobie dlatego piszę tutaj... Wiec zacznę od początku... Jestem z chłopakiem od pewnego czasu... Jeszcze na nikim mi tak nie zależało jak na nim... On powtarzał ze nie potrafi angażować się od razu , ponieważ wiele razy był raniony i teraz uważa. Ja to wszytko rozumiem... Spędziliśmy razem wiele pięknych chwil... Wieczorne spacery przy plasku księżyca szum morza... po prostu jak w bajce... O dziwo poznaliśmy się w pracy w wakacje.. mieszkając na tej samej dzielnicy nigdy się nie wdzieliśmy.. wiec każdy nam powtarzał że musi coś w tym być... PO powrocie nadal jetseśmy razem.. z tym, że ja mam szkołę a on wyjechał do prazy za granice. Piszemy smsy i w ogóle.. ale na początku były one strasznie drętwe dopiero po jakimś czasie zaczęłam dostawać takie SMS ze nie wierzyłam ze takie w ogóle dostanę... aż miło mi się robiło jak je czytałam... Pisał także ze ma wile problemów w pracy i w ogóle... wiece jak to za granicą... a teraz kiedy niebawem ma wrócić, bo za kilka dni to znów dostaje takie smsy jakby pisał ję od nie chcenia... nie mam pojęcia czym to może być spowodowane... czy jemu może juz na mnie nie zależeć??...Fakt baby są takie ze sobie wkręcają rożne banie... i nie powiem ze ja tez tak nie mama.. ale jeżeli mi na kimś bardzo zależy to staram się aby było jak najlepiej... Kiedyś mu napisałam ze bardzo mi na nim zależy i ze nie chce go stracić.. i że być może w przyszłości chciałabym aby było miedzy nami jak najlepiej a on ze on tez tak czuje.. i coś tam dalej ale już nie pamiętam...;/ Powiedzcie proszę co o tym sadzicie.. a może to cos z mojej winy.. a może po prostu ja jestem inna że sobie coś wymyślam?? Proszę doradźcie...
Ja Ci powiem że za granica ma się częste wahania nastrojów podobnie jak kobieta w okresie albo w ciąży też tak mam jak dostaje okresu to nie podchodź nawet z kijem xD (ps. nie jestem kobieta, to tylko metafora). Ale wiem jak jest za granica i jak się człowiek tam zachowuje nawet jak nie chce to czasami wali takie teksty do bliskich że później sam w to nie wierzy, ale tak tu jest niestety, że ma się częste doły i nie ma się ochoty na nic.
Moim zdaniem nie masz się czym przejmować dopóki nie przyjedzie i nie porozmawiacie w 4 oczy, bo tak to nie ma co wysuwać pochopnych wniosków i panikować przed czasem. Poczekaj aż przyjedzie i porozmawiacie, jak będzie dobrze to miałem racje, jak nie ( czego byśmy nie chcieli) to napisz jeszcze raz
Stan cywilny ;): JUż zajęta^^
Wiek: 20 Dołączyła: 27 Wrz 2009 Posty: 28 Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2009-11-10, 22:08
Dziękuje za rade. ale wiesz faceci jakoś inaczej do tego podchodzą jak baby.. im po części to wszytko zwisa czy nie mam racji>?? Albo po prostu jacyś obojętni... sam jesteś facetem wiec wiesz co mam na myśli... Oczywiście wezmę twoje słowa do serca:)) bo przydają się takie rady.... Nie cierpie takich nastrojów.. ale w końcu facet faceta zrozumie... a czasem łatwiej wysłuchać kogos obcego jak bliska osobę;)
[ Dodano: 2009-11-10, 22:11 ]
hmm a także powrócę do wątku.. Napisałeś ze czasem piszę sie takie rzeczy ze samemu sie w to nie wierzy... czy to może sugerować , ze gdy dostawałam od niego przemiłe smsmy to mogły być nie prawdą??? Czy po prostu napisane w tatło-chu chwili?? nic nie znaczące???
im po części to wszytko zwisa czy nie mam racji>?? Albo po prostu jacyś obojętni... sam jesteś facetem wiec wiesz co mam na myśli...
Moze nie zwisa bo wiesz co innego mozna myslec a co innego mowic my raczej z tym co czujemy czesto sie nie wychylamy
jerzolekkk napisał/a:
hmm a także powrócę do wątku.. Napisałeś ze czasem piszę sie takie rzeczy ze samemu sie w to nie wierzy... czy to może sugerować , ze gdy dostawałam od niego przemiłe smsmy to mogły być nie prawdą??? Czy po prostu napisane w tatło-chu chwili?? nic nie znaczące???
Ja tym nawiązywałem do tych nie fajnych sms-ów Chodziło mi o to że jak jest wszystko okej to i czułości są a jak wszystko się wali w robocie czy coś to już wszyscy obok odczuwają tego skutki np. u mnie tak jest ze jak coś mnie denerwuje to już na wszystko mam wyje... i z nikim nie mam ochoty rozmawiać a jak ktoś się pcha na konwersacje to rozmowa się nieprzyjemnie kończy
Stan cywilny ;): JUż zajęta^^
Wiek: 20 Dołączyła: 27 Wrz 2009 Posty: 28 Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2009-11-11, 08:41
hmm to może i "on" ma tak samo jak ty... Że wszyscy dookoła maja mieć zły humor bo Tobie się nie powiodło:) Więc od teraz jestem pozytywnej myśli i wszytko się ułoży w końcu juz nie długo sie zobaczymy, a nie wiem dokładni e kiedy bo to niespodzianka;p
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum