''Miłość jedna jest, miłość nie zna końca, miłość cierpliwa jest, zawsze ufająca...''
Taki opis wczoraj miałam...bo chciałam sobie coś uświadomić...i teraz wiem On nie jest tą moją wielką miłością. Zbyt dużo ...ale! Wciąż coś jest nie tak jak bym chciała. Wiem, że nie wymagam zbyt wiele...chcę tylko czystej miłości, a nasza jest już zatruta. Powiedział mi ostatnio, że mnie zdradził. Po naszym wspólnym pocałunku...minęły dwa dni i przespał się z inną kobietą. Tłumaczył się oczywiście, że nie wiedział, że jesteśmy razem. Przecież pocałunki tak wiele dla mnie znaczą. Tak mi przykro. Nie potrafię o tym zapomnieć. Więc kończę ten rozdział mojego życia. Płacząc przy tym. Wolę płakać teraz niż kiedy będzie za pózno. Boże, co ja mam teraz zrobić jak już zdecydowałam. Wiem powiedzieć Mu o tym, że niestety tego nie zniosę. Tak mocno wierzyłam w tą miłość...i co teraz ...lipa.Trzeba to nazwać po imieniu - Zdrada.
[ Dodano: 2010-02-01, 23:20 ]
Jak to teraz przeczytałam to mam już wszystkiego dość.
[ Dodano: 2010-02-01, 23:22 ]
Zycie to nie bajka.
[ Dodano: 2010-02-01, 23:22 ]
_________________ "Kiedy krzyczysz, wszyscy cię słyszą. Kiedy szepczesz, tylko ci najbliżsi cię słyszą. Kiedy milczysz, słyszy cię twój najlepszy przyjaciel."
Stan cywilny ;): Mam Dziewuche :)
Wiek: 29 Dołączył: 26 Sty 2010 Posty: 2 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2010-02-03, 18:28
Zdrada...cenie Twoje zdanie,zdrada równa się koniec,trzeba trzymać się zasad
ale czyż nie jesteśmy równi w tej kwestii? Przecież oboje zdradziliśmy,może moja zdrada wróciła do Ciebie,taki może były zasady Boga... nie wiem...jednak nie sądzę,że zrywasz ze mną przez zdradę,chociaż wiem,że tym się kierujesz,myślę,że po prostu jest Ci ciężko i postąpiłaś tak dlatego,bo już nie mogłaś znieść,że jest Ci ze mną aż tak niedobrze,że za mało zwracałem na Ciebie uwagi i nie mówiłem Kochanie...no cóż...wiem,że zasługujesz na większą uwagę,by być traktowana jak królewna,mam nadzieje,że odszukasz to w swoim życiu,przy boku następnego mężczyzny,którego Ci życzę Ja jestem odpowiedzialny za swoją zdradę,liczę się i cenie się z tym,ze nie chcesz już ze mną być,zapomnieć...wiesz,ja przezywałem zdradę notorycznie,było to moją codziennością...nigdy w życiu nie zdradziłem,a mam juz trochę lat może to było odreagowanie,po tym jak sam byłem zdradzany,może po tym wszystkim inaczej zacząłem patrzeć na dziewczyny,ciężko mi je docenić i nie potrafię je traktować jak królewny,przy Tobie zrozumiałem,że powinienem je traktować jak królewny i tą zdradę przyjąć jako nauczkę,bo nigdy już nie spotkam takiej królewny jak Ty,hm...a może ta zdrada była w pełni świadoma i tak jak Ty będę z tym żył,mam tylko nadzieje,że poradzę sobie z tym tak jak Ty.A jak nie,to rozliczy mnie ktoś na górze...jak już tam będę poproszę go,by dał Ci szczęście na jakie zasługujesz chociaż facet nie powinien za często dziękować,ja Ci dziękuje,za Twoją cierpliwość,wyrozumiałość i miłość którą mnie obdarzyłaś w którą zaczynałem ponownie wierzyć i dostrzegać,ponownie...bo samemu mi jej brakowało,dopiero przy Tobie można uwierzyć,że miłość to jednak prawda,jesteś prawdziwą księżniczką i zaznasz jeszcze szczęście,bo sama je dajesz i nim jesteś Pa i Have Nice Day. mam nadzieje,ze Twoje cierpienie nie przeszkodzi Ci w dalszym życiu
skąd Twój były(?) wie, że zwierzyłaś się na tym forum?..
Były.Zapisałam się tutaj i poleciłam Jemu żeby też tak zrobił. Dużo rozmawialiśmy o Naszej Miłości. Tak bardzo chciałam stworzyć JEDNOŚĆ, ciał umysłu, dusz...
Powiedziałam, że też kiedyś kogoś zdradziłam i to był okropny mój błąd... i że nie mam zamiaru przeżywać tego po raz kolejny. Nie potrafię wybaczyć czegoś tak okropnego. Nie raz się zastanawiałam, może teraz, może właśnie w tej chwili znów to robi. Wiem,że zasługuję na szacunek... i myślę, że go nie otrzymałam.
Kochanie napisał/a:
czyż nie jesteśmy równi w tej kwestii?
Nie...Bo ja Ci to wszystko wytłumaczyłam...już dawno,widocznie nie słuchałeś. Powiedziałam ''...rób co chcesz, a jak Ty to wykorzystasz okaże się. Czy będziesz ze mną...Czy przeciwko mnie...'' mówiłam też ''...zdrady nie wybaczę...''
Taki grzeczny mój mężczyzna, a co się okazało: Nie mój i wcale nie taki grzeczny.
Ufam ludziom i tak co jakiś czas mam peszka.
_________________ "Kiedy krzyczysz, wszyscy cię słyszą. Kiedy szepczesz, tylko ci najbliżsi cię słyszą. Kiedy milczysz, słyszy cię twój najlepszy przyjaciel."
Stan cywilny ;): Mam Dziewuche :)
Wiek: 29 Dołączył: 26 Sty 2010 Posty: 2 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2010-02-03, 23:25
W sumie masz racje,starałem tylko się Ciebie kochać,ostatnio byłem przekonany,że Cie kocham,ale to za mało,to pewnie trzeba czuć...trudno mi było o szacunek do Ciebie z pewnych względów,które potępiam,już schodzę Ci się z drogi i szukam własnej,nie walczę.
AFL/ATB
Najpierw trzeba szanować siebie, aby móc szanować innych.
Kochanie napisał/a:
trudno mi było o szacunek do Ciebie z pewnych względów,które potępiam
Tym razem ja nie rozumiem...i tak bywa.
_________________ "Kiedy krzyczysz, wszyscy cię słyszą. Kiedy szepczesz, tylko ci najbliżsi cię słyszą. Kiedy milczysz, słyszy cię twój najlepszy przyjaciel."
Stan cywilny ;): Skomplikowane.
Wiek: 20 Dołączyła: 31 Lip 2007 Posty: 338 Skąd: Z nad morza
Wysłany: 2010-02-04, 00:06
Nie lepiej pogadać w cztery oczy?
_________________ Tylko o sprawach, które nas zupełnie nie interesują, możemy wydać rzeczywiście bezstronną opinię, co niewątpliwie jest dowodem, że opinia bezstronna jest zawsze absolutnie bezwartościowa.
O Czym...wszystko się skończyło tym bardziej rozmowy...nie ma już o czym i .
_________________ "Kiedy krzyczysz, wszyscy cię słyszą. Kiedy szepczesz, tylko ci najbliżsi cię słyszą. Kiedy milczysz, słyszy cię twój najlepszy przyjaciel."
Też zawsze mówiłam, że bym nie wybaczyła... Ale najpierw zawiniłam ja, potem on. Ja wybaczyłam, mimo, że zrobił mi takie świństwo z najlepszą przyjaciółką. On nie potrafił... Więc to nie jest tak do końca z tym - na pewno wybaczę, - na pewno nie wybaczę.
Można nie mieć do kogoś szacunku...przez to, że pali ziółko i przeklina...rzadko, ale jednak. Taka już jestem i nic na to nie poradzę. Nie dobraliśmy się. Staraliśmy się, ale nic z tego nie wyszło...jak nic! ...może przyjazń
_________________ "Kiedy krzyczysz, wszyscy cię słyszą. Kiedy szepczesz, tylko ci najbliżsi cię słyszą. Kiedy milczysz, słyszy cię twój najlepszy przyjaciel."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum