To nie jedyny egzemplarz w naszych granicach xD Ludzie powinni być wszędzie ostrożni xD
Mam na imię Bogdan. Mam 42 lata. Zacząłem to robić, gdy miałem może 18 lat. W szkole byłem zawsze zamknięty w sobie. Przyjaciół praktycznie żadnych. Nie podchodziłem do kobiet, balem się ich. Już nie pamiętam nawet jak to się zaczęło. To miał być tylko jeden raz. Nie wiedziałem, że tak trudno z tym skończyć. Upatruję sobie kogoś. Podchodzę. I wyciągam. Wiem, że to co robię, jest chore. Wstydzę się. Niektórzy mówią, że to zboczenie. Zdaję sobie sprawę z tego ze potrzebuję pomocy, ale to jest silniejsze ode mnie. To mnie po prostu podnieca. W tej jednej chwili czuję się w pełni władzy, jakby wszystko zależało wyłącznie ode mnie. Nie jestem z tych, co robią to tylko kobietom czy małym dziewczynkom. To może wydawać się dziwne, ale lubię działać w autobusach i tramwajach. Patrzę na ludzi, którzy uciekają w kierunku drzwi. Czuję wtedy jak adrenalina uderza mi do głowy. Może gdybym na tym poprzestał nie byłoby tak źle. Ale na tym nigdy się nie kończy. Napawam się widokiem... tego, no wiecie... oglądam, macam. Wstydzę się, ale jak już zacznę, to nie mogę się powstrzymać.... Wtedy sięgam zenitu, jestem w ekstazie. Niestety, nie na każdej trasie bywa tak dobrze. Najciekawiej jest w okolicach Starówki. Jak się trafi turysta, to mogę pozwolić sobie na wszystko. Idę na całość. Wiem, że później mogę tego żałować, ale teraz działam pod wpływem impulsu. Jak w transie. Muszę jednak być ostrożny. Często zmieniam wygląd. Gdyby ktoś mnie rozpoznał... wszystko stracone. Raz mam wąsy, raz okulary. Zawsze jestem czujny.
Mam na imię Bogdan. Mam 42 lata . Jestem kanarem...
_________________
Life is brutal - im wcześniej to sobie uświadomisz, tym lepiej dla Ciebie.
Stan cywilny ;): Chyba mnie zaćmiło ;)
Dołączył: 19 Mar 2009 Posty: 766 Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2009-09-23, 12:53
Tu nie ma nic śmiesznego - jak Cię taki zacznie gonić a nikt Ci nie pomoże to może być bardzo nieciekawie.. Strach na miasto wychodzić
Takich ludzi powinni umieszczać w jakichś ośrodkach czy coś i poddawać leczeniu. Moim zdaniem.
_________________ - To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata.
- Na litość boską, królowo - zachrypiał Mistrz
- Czy ośmieliłbym się nalać damie wódki?
To czysty spirytus! - "Mistrz i Małgorzata" M.Bułhakow
Stan cywilny ;): Chyba mnie zaćmiło ;)
Dołączył: 19 Mar 2009 Posty: 766 Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2009-09-23, 13:12
Z każdego zboczenia powinni leczyć - teoretycznie =p
_________________ - To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata.
- Na litość boską, królowo - zachrypiał Mistrz
- Czy ośmieliłbym się nalać damie wódki?
To czysty spirytus! - "Mistrz i Małgorzata" M.Bułhakow
Stan cywilny ;): Chyba mnie zaćmiło ;)
Dołączył: 19 Mar 2009 Posty: 766 Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2009-09-23, 13:16
Czyli zboczenia są zajebiste ale w granicach? xD
_________________ - To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata.
- Na litość boską, królowo - zachrypiał Mistrz
- Czy ośmieliłbym się nalać damie wódki?
To czysty spirytus! - "Mistrz i Małgorzata" M.Bułhakow
Tak jakby tak... no tak! zboczenia są ok w granicach rozsądku Ja tam nic do niech nie mam xD Niech sobie będą - zawsze to jakieś urozmaicenie dla życia xD heh
_________________
Life is brutal - im wcześniej to sobie uświadomisz, tym lepiej dla Ciebie.
Stan cywilny ;): mam chłopaka
Wiek: 16 Dołączyła: 01 Sie 2009 Posty: 774 Skąd: tajemnica. :)
Wysłany: 2009-09-23, 17:32
hahaha, ;d. Niezłe, a kanary.. za dużo ich w ciągu tego miesiąca spotkałam ;d
_________________ W milczeniu zbladły nam twarze.
Moje usta jego ust wciąż głodne, pocałunki moje słodkie i głębokie jak śmierć.
Oczy twe ciche są jeszcze, kiedy mnie bierzesz w ramiona...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum