Stan cywilny ;): panna
Wiek: 28 Dołączyła: 24 Paź 2008 Posty: 1 Skąd: starachowice
Wysłany: 2008-10-24, 22:53 smutno....
no jakos nie daje rady...niby dobrze mi samej ,robie co chce ...nikomu sie nie spowiadam ,a jednak jest zle. Boje sie samotnosci. Boje sie kolejnego dnia. Pare dni bycia samej doprowadza mnie do szalu. Nie umiem byc sama.Nie bylam na to przygotowana tak szybko.Zawsze ktos kolo mnie byl i nagle...czar prysl.Musze miec kogos . Musze. I to jest straszne ,ale ja na sile chce kogos miec. Na sile juz chyba musze kogos pokochac...bo wierzcie mi,nie umiem byc sama....
Nikt nie lubi być sam nawet jeśli twierdzi inaczej. Niestety nie da się na siłę nikogo pokochać tak jak i nie da się zmusić do miłości. Pozostaje ci jedynie czekać aż to miłość sama do ciebie zapuka no i uzbroić się w cierpliwość.
_________________ Wiara potrafi czynić cuda. Trzeba tylko mocno wierzyć.
ehhh mnie też zawsze ogaarnia taka panika po stracie kogoś bliskiego. Musisz to jakoś przeczekać. Wychodzić ze znajomymi, zaomnieć o tym Twoim 'muszę' bo tak naprawdę to nic nie musisz Ty decydujesz o swoim życiu.
_________________ jeśli kochamy siebie i innych, a inni kochają nas, jest cudownie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum