Stan cywilny ;): JUż zajęta^^
Wiek: 20 Dołączyła: 27 Wrz 2009 Posty: 28 Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2009-11-18, 16:22 załamana:(((
hej:)) mam problem... nie wiem jak go rozwiązać.... Jestem z chłopakiem od pewnego czasu... dużo razem przeszliśmy ja sie bardzo zaangażowałam... Musiał jechać do pracy za granice.. pisaliśmy bylo ok dostawałam takie SMS.... ze nie spodziewałam się ze w ogóle takie dostanę.... Przyjechał teraz w niedziele po południu... nie do domu a do siostry.. ja we wtorek chciałam mu zrobić niespodziankę pojechałam do niego... owszem przywitaliśmy sie Buzi przytulenie... a kiedy ja chciałam jeszce go wycałować powiedział ze nie ma ochoty.. fakt zrozumiałam bo miał problemy itp... a kiedy dziś zapytałam czy coś się zmieniło z przed wyjazdu on napisał ze zmieniło się wiele i to na źle.... ja zapytałam czy mam to rozumieć jednoznacznie, czy nie chce już ze mną być bo już sama się pogubiłam... a On odpisał cytuję "mam teraz za wiele problemów żeby ci normalnie odpowiedzieć po prostu nie daje sobie z tym wszystkim rady a do tego trochę dobijasz mnie swoim optymizmem. z tego co zarobiłem nie zostało mi prawie nic i muszę jechać znowu aby spłacić swoje długi..." napisał ze to nie rozmowa na telefon. a ja napisałam ze wiele zrobię aby było dobrze.... od znów odpisał " ja o tym wiem ale musisz tez zrozumieć ze nie wszytko kreci się wokół Ciebie dlatego tez musisz zrozumieć pewne rzeczy" Napisałam ze rozumiem i czekam az przyjedzie porozmawiamy a po rozmowie dojdziemy do wniosku co dalej... Nie wiem co mam zrobic... mam 19 lat ale chyba dopiero teraz tak naprawde zaczełam kochać.... Zrozumiema ze potrzebuje kogos takiego jak on ponieważ go kocham... Ratujcie... bo juz nie wiem co mam zrobic.. Moze mam twarda upe ale miekkie serce;((
Często słyszę takie teksty za granica i muszę Ci powiedzieć że zagranica często i to bardzo często rozwala związki Zastanawia mnie tak szczerze czy on tam kogoś nie ma bo to jest bardzo prawdopodobne w takich sytuacjach to może być pierwszy powód a 2 może być taki ze może niechciec Cie mieszać w swoje problemy, bardziej jestem za 2 ale tak szczerze to się dowiesz wszystkiego jak się spotkacie i porozmawiacie.
Stan cywilny ;): JUż zajęta^^
Wiek: 20 Dołączyła: 27 Wrz 2009 Posty: 28 Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2009-11-18, 20:44
nie nikogo tam nie ma.. jetsem tego pewna w 100%.. ale to bardzo booli kiedy sie kogos pokochało.... a wczesniej przecie zbylo cuudownie .. mile sms słodkie słowka a co nagle tak prysło>/??
Zagranica zmienia człowieka o 360 stopni. Tu się dostaje porządnego kopa od życia i nic mnie tu nie zadziwi, trzeba samemu przeżyć żeby wiedzieć o co chodzi Już przerabiałem temat zagranicy na tym forum poszukaj w moich postach a gdzieś znajdziesz to może będziesz wiedziała mniej więcej o co mi chodzi.
Może wyjdź do niego i z nim tam bądź na pewno we 2 będzie jemu lepiej .
Stan cywilny ;): JUż zajęta^^
Wiek: 20 Dołączyła: 27 Wrz 2009 Posty: 28 Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2009-11-18, 20:58
wiesz ale on wyjeżdza tylko na 2/3 miesiące to praca sezonowa.. a ja jeszcze nie moge w tym roku maturka... a pozniej wlasnie tak razem planowalismy... Jetsem optymistka i mysle ze bedze dobrze.. teraz tylko czekam na rozmowe;) a wszytko sie okaze.. ale po prostu jestem załamana;(((
Stan cywilny ;): JUż zajęta^^
Wiek: 20 Dołączyła: 27 Wrz 2009 Posty: 28 Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2009-11-19, 06:13
wiesz ale rozmawialismy kiedys na ten temat... czy na stałe czy nie on powiedzał ze nawet nie ma takiej możliwości... Jezdzi do francji na zbiory wiec nie ma mozliwo.ści wyjazdu na stałe... Tak wiem ze musze brać wszytko pod uwagę... Ale czasme po prostu nie pojmuje waszego mózgu.. a mówią ze to kobieta zmienna jest;p Powiesz mi czy mozna tak po prostu "odkochać" sie w ciagu paru godzin?? bo przeciez w trakcie jego pobytu było dobrze.... a nagle po przyjeździe sie zj......ło
Stan cywilny ;): JUż zajęta^^
Wiek: 20 Dołączyła: 27 Wrz 2009 Posty: 28 Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2009-11-19, 06:25
Dziekuję za rade... a myślisz ze po rozmowie może sie wszytko ułożyc...?? i przeczekamy te złe chwile??
[ Dodano: 2009-11-19, 06:27 ]
wiesz zauważyłam.. ze odpisywałes mi na moim poprzednim forum... "zagubiona" dziekuje ze zagladasz czasem na ten portal.. a to dalsza czesć historii po prostu sie zagubilma i juz sama nie wiem co mam mysleć....
Może ale nie musi, bo nie wiadomo o czym on chce z tobą powiedzieć skoro to nie rozmowa na telefon to musi być coś poważnego.
Ja bym proponował nie obsypywać go sms-ami z rysowaniem co jak dlaczego itp. skoro powiedział ze chce o tym porozmawiać w 4 oczy to nie naciskaj
Stan cywilny ;): JUż zajęta^^
Wiek: 20 Dołączyła: 27 Wrz 2009 Posty: 28 Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2009-11-19, 19:18
może i masz racje... ale może to głupie boje sie ze jak nie napisze i nie zapytam to on zapomni i to oleje.. pozostawi aby wszytko zmarło smiercia naturalna.. a ja tego bym nie zniosła;(( chociaż jak pisze ze che porozmawiać to chyba mnie nie oleje...;(
Rozmawiać rozmawiaj ale nie na ten temat. Poczekaj do jego przyjazdu, a jak sam nie zacznie tego tematu to wtedy ty go zaczniesz O to mi chodziło Jak dla niego wasz związek jest czymś ważnym to raczej wątpię żeby z tego zrezygnował
Stan cywilny ;): JUż zajęta^^
Wiek: 20 Dołączyła: 27 Wrz 2009 Posty: 28 Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2009-11-20, 08:13
postraam sie jakoś wytrzymać... dzięki) nibynic a dobre rady... Dam znac co i jak;)
[ Dodano: 2009-11-20, 17:26 ]
strasznie sie boje.... Mysle ciągle o tym.... Staram sie być pozytywnej myśli ale to nie wychodzi:((( Juz nie wiem co mam z soba zrobic....
Stan cywilny ;): JUż zajęta^^
Wiek: 20 Dołączyła: 27 Wrz 2009 Posty: 28 Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2009-11-24, 20:21
heh Noo i piszemy niby normalne smsy:)) ale czekam aż wróci niestety teraz wypadło cos jego siostrze i prosiła aby został u niej;/ wybaczę.. fakt rodzina zawsze ważna:)) Ale zapytałam co z nami a on napisał ze rozmowa wszytko wyśnij wiec jestem dooobrej myśli;)) już jajo znoszę.... Poozdrowinka;)
Stan cywilny ;): JUż zajęta^^
Wiek: 20 Dołączyła: 27 Wrz 2009 Posty: 28 Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2009-11-26, 09:17
hihi nawet wczoraj pisalismy tak normalnie smski:)) tak jak gdyby nic co u mnie co u niego itp.. i nawet "On" zaczął nawiązywać do rzeczy które lubimy wspólnie.. haha wiec myśle ze bedze ok:)) ale dzis ma sie wszytko wyjaśnić:)) 3maj kciuki:))
Stan cywilny ;): Chyba mnie zaćmiło ;)
Dołączył: 19 Mar 2009 Posty: 766 Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2009-11-26, 12:52
Zdaj relację
Czekamy
_________________ - To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata.
- Na litość boską, królowo - zachrypiał Mistrz
- Czy ośmieliłbym się nalać damie wódki?
To czysty spirytus! - "Mistrz i Małgorzata" M.Bułhakow
Stan cywilny ;): JUż zajęta^^
Wiek: 20 Dołączyła: 27 Wrz 2009 Posty: 28 Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2009-11-27, 14:11
wiecie co... powoli zaczynam popadac w dół... wiece jak to jest... On nadal nie przyjechał bo nie ma transportu:(( Rozumiem.. kiedy rozmawalismy przez tel jakos normalnie rozmawialiśmy.. ale Powoli mnie to wykańcza, juz tak mam ze kiedy sie o cos martwie strasznie sie tym przejmuje.. zajmuje sie codziennymi obowiązkami lecz zawsze cos sprowadza sie w kierunku jednego....:( Niby jets dobrze i rozmowa nas ratuje a za drugim razem mam dośc mam chec to skonczyc nie martwic sie mimo ze bede cierpiec.... i To bardzo prosze poradźcie co mam rpbic!!????
za drugim razem mam dośc mam chec to skonczyc nie martwic sie mimo ze bede cierpiec...
Jak to teraz skończysz to i tak będziesz cierpieć tylko ze jak nie skończysz możesz zyskać a jak skończysz nic nie zyskasz bo spokoju na pewno tez nie bo jesteś w nim zakochana a w 5 min nie znam osoby która się odkochała
Stan cywilny ;): JUż zajęta^^
Wiek: 20 Dołączyła: 27 Wrz 2009 Posty: 28 Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2009-11-27, 22:39
rajca racja;)) ale czemu to zawsze boli??? niby nic a jednak zadaje taki bol.. albo ja po prostu jetsem przewrażliwiona... no ale taka już jestem i nie potrafie tak od tak się zmienic... Pozdrawiam i udanych ANDRZEJEK!!!!
Stan cywilny ;): JUż zajęta^^
Wiek: 20 Dołączyła: 27 Wrz 2009 Posty: 28 Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2009-11-29, 19:12
heh:((( i znów bd się zalić.. no cóż alejestes chyba jedyna osobą ktora mnie wysłucha.. Wiesz chyba naprawde nie rozumiem facetów... Dlaczego nie mowia prosto wprost;;/ ?? Chciałabym wiedzeć jak to jets kiedy facetowi naprawde zalezy na kobiecie.... Załamałam sie totalnie... ale nadal dzielnie czekam na jego przyjazd.. wczoraj zadzwonił ze bedzie w poniedzałek w domku to porozmawiamy... a ja już sama nie wiem co mam mysleć... najgorsze sa wiezory kiedy jetsem sama... no i weekendy kiedy sie strasznie dołuje;((( Pierwszy raz spedziłam andrzejki sama w domku rycząc w poduszke.. kiedy wczoraj wieczorem z nim rozmawialm wspomnialma mu o tym a on powiedzał ze zapomnial o tym..;/ przykro mi czuje sie ze jetsem dla niegie obojetna... jednak go kocham;(( Tak bardzo chcę aby nam sie ułozyło i bylo jak przed jego wyjazdem za granicę...;) ale czy marzenia sie spełniaja??
[ Dodano: 2009-11-29, 19:13 ]
Gdy wybieram,
to duszą i sercem.
Co pamięta i tęskni, i czeka.
Piszę, myślę, wciąż żyję w rozterce,
Stan cywilny ;): Chyba mnie zaćmiło ;)
Dołączył: 19 Mar 2009 Posty: 766 Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2009-11-29, 19:25
jerzolekkk napisał/a:
ale czy marzenia sie spełniaja??
Jeśli w nie mocno wierzysz to TAK
"Bo jeśli w coś mocno wierzysz to cały wszechświat sprzyja Ci i pomaga je spełnić" Paulo Coelho "Alchemik"
W poniedziałek są PRAWDZIWE Andrzejki więc nie jest źle
_________________ - To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata.
- Na litość boską, królowo - zachrypiał Mistrz
- Czy ośmieliłbym się nalać damie wódki?
To czysty spirytus! - "Mistrz i Małgorzata" M.Bułhakow
Bez lipy my nie rozumiemy w większości kobiet wiec nie martw sie nie jesteś z tym sama
jerzolekkk napisał/a:
Dlaczego nie mowia prosto wprost;;/ ??
Może dla tego że duża liczba mężczyzn nie jest wylewna co do tego co czuja, bo się albo wstydzą je wyznać albo myślą że na złe im to wyjdzie:P
jerzolekkk napisał/a:
Pierwszy raz spedziłam andrzejki sama w domku rycząc w poduszke.. kiedy wczoraj wieczorem z nim rozmawialm wspomnialma mu o tym a on powiedzał ze zapomnial o tym..;/
O proszę czego się dowiaduje to wczoraj były ostatki xD haha nawet nie pamiętałem Może dlatego że np ja tutaj akurat nie patrze na kalendarz bo mam ważniejsze rzeczy na głowie, może i twój luby tak ma
jerzolekkk napisał/a:
przykro mi czuje sie ze jetsem dla niegie obojetna...
Dla mnie to twoje błędne myślenie cały czas co jest z czym jest twoim największym problemem i przez to się dołujesz A tak nie powinnaś myśleć dopóki sam ci o tym nie powie
Stan cywilny ;): JUż zajęta^^
Wiek: 20 Dołączyła: 27 Wrz 2009 Posty: 28 Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2009-11-30, 22:40
hej:)) no to miałam się pochwalic... Rozmawialismy:) na razie jest doobrze.. znaczy sie on nie czuje tego samego co przed wyjazdem ale bezemy starac sie to zmienic aby było doobrze;) a może akurat nam sie ulozy... ale trzeba byc nastawionym także na porazki;p Najważniejsze ze wyjaśniliśmy sobie wszystko bez obaw.. w krepacji... Dzekuje za rady!!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum