Stan cywilny ;): nie wiem
Wiek: 21 Dołączył: 22 Wrz 2008 Posty: 3 Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-09-22, 19:46 Co zrobic żeby pokochała???
Witam. Mam taki oto problem, który dla niektórych może wydać się blachy ponieważ są dużo większe problemy na tym świecie, jednak dla mnie jest on dość duży i szczerze powiedziawszy nie wiem co robić. Otóż pół roku temu przez Gadu-Gadu no ale jednak poznałem dziewczynę w której się zakochałem i jak dotąd myślałem że z wzajemnością. Może co niektórym wydać się to dziwne no bo „jak to tak przez Internet wcale się na oczy nie widzieli” ale jednak tak jest. Cała historia jest dość długa i jak na to tak z boku spojrzeć dość skomplikowana, ale tak po krótce. Otóż sytuacja wyglądała jak wyglądała dziewczyna twierdziła (choć tylko przez neta) że odwzajemnia moje uczucie więc postanowiłem pojechać do niej, a miejscowości w których mieszkamy są od siebie bardzo daleko bagatela ok. 350 km no ale…miłość nie zna skrupułów. A więc po zarezerwowaniu miejsca w hotelu, kupieniu biletu itp. wybrałem się do tam na weekend. Oczywiście wizyta była niezapowiedziana bo stwierdziłem że to będzie swojego typu niespodzianka i jak się okazało była dość spora. Cały wolny weekend spędziliśmy razem jakby spojrzeć na to z boku wydawało by się że jesteśmy parą czyli: całowanie się, chodzenie za rękę, w późniejszym czasie wspólne leżenie na łóżku w hostelu (jakby co do niczego nie doszło). No ale moja pani stwierdziła że nie wie co czuje i potrzebuje czasu „i to nie tydzień, nie dwa ale dużo więcej”. Przystałem na tym. Za tydzień pojechałem tam na kolejny weekend starałem się jak tylko potrafiłem by wszystko było idealnie. Pogoda nie była zbyt zachęcająca do łażenia gdziekolwiek więc całe 3 dni spędziliśmy u mnie w pokoju. Troche pomogłem jej w nauce, a poza tym hmm po prostu i chyba według mnie miłość, czyli zachwycanie się sobą itp. Jednak po moim powrocie Magda stwierdziła UWAGA przez SMS „to raczej nie jest miłość” (przynajmniej z jej strony bo ja na zabój się w niej zakochałem i tylko z nią chce być). Nie wiem na czym sprawa ma polegać może to dlatego że ma dopiero 17 lat i naukę przed sobą i po prostu żyje jeszcze w innym świecie, nie dojrzała w pełni do prawdziwej miłości? A może to ze mną coś nie tek ? Tyle że ja ją kocham i poczekam za nią no ale ona (co mnie bardzo bawi bo takich rzeczy nie można wiedzieć) „wie że mnie już nie pokocha”. no i co waszym zdaniem powinienem zrobić, utrzymywać kontakt i licząc na to że od przyjaźni do miłości jeden krok? Jeśli ktoś widział by jakieś dobre wyjście z tej sytuacji to z góry dziękuje.
Patryk
P. S. Z góry dziękuje za rady typu „odpuść sobie, nie ta to inna” itp.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum